sobota, 11 stycznia 2025

Do czytelnika Antoni Słonimski

 Antoni Słonimski

Do czytelnika

Pójdź za tą pieśnią, która błądziła

Przez mgły polskiego ćwierćwiecza,

Łamiąc się z sobą, nim zwyciężyła

Sprawa człowiecza.


Bo pieśń, choć nieba sięgnie wyniosła,

Gdy samej sobie zaczyna kłamać,

Trzeba, jak rękę, co się źle zrosła,

Na nowo łamać.


Jeślim co marzył, syn marnotrawny,

Goryczy pełen samotnik,

Dziś tym marzeniom kształt daje jawny

Chłop i robotnik.


Chociaż mnie nieraz złudnym urokiem

Nęciły świata cienie i blaski,

Pozwól dziś mój  zrównać z twym krokiem.

Ludu warszawski.


Kto nie żył dumą, wiarą i troską

Dni naszych, tych dni ogromnych,

Ten nie odżyje nawet i zgłoską

W sercu potomnych.

1951